sobota, 5 lutego 2011

MOJE CIENIE DO POWIEK :)

Cześć!
Po dłuższej przerwie w blogowaniu powracam:) Dzisiaj chciałabym pokazać Wam moje cienie do powiek.
Ogólnie rzecz biorąc wolę cienie matowe, ale perłowych też się całkowicie nie wyrzekam;) W mojej kosmetyczce przeważają cienie Inglot z tego względu, że są dobrej jakości i w całkiem przystępnej cenie. Nie mam może "jeszcze" zbyt zróżnicowanej gamy kolorystycznej, ale myślę, że z czasem to nadrobię;) No dobrze to do rzeczy:

Na pierwszy ogień idzie paletka cieni z Inglot, którą wybierał mój mąż i muszę przyznać, że doskonale trafił w mój gust :) Cienie są dobrze napigmentowane i dobrze się rozprowadzają ( no może troszkę gorzej z tym rozprowadzaniem jest w przypadku tego granatowego cienia nr 389).




Paletka 5 cieni ISADORA nr 56 SMOKY EYES . Są to odcienie szarości, tylko pierwszy cień jest beżowy. (Ostatni cień jest czarny tylko na tym zdjęciu wygląda jak brąz).



Paletka 3 cieni CLINIQUE (od lewej: confetti, lucky penny,dark shade of rose chocolate duo), cienie BOURJOIS nr 16 Crazy Baby i cień do powiek Vertigo z Inglot (niestety nie wiem co to za numer kolorku)



Cienie od lewej: pojedyńczy cień Inglot nr 386 MATTE, paletka (już na wykończeniu) nr 351MATTE, 460 DOUBLE SP., 423 PEARL i ostatni pojedyńczy cień też Inglot  nr 446 PEARL

od lewej: 386, 446,351,460

ASTOR nr 740 call me i czterokolorowy cień do powiek+baza z Bell (zarówno jedne jak i drugie cienie są przeze mnie najmniej używane, jakoś tak do końca mi nie podpasowały)

I na koniec cienie, które są chyba moim największym zaskoczeniem. Ich cena to może około 3- 4zł , są już "po przejściach", ale jeszcze są;) Mają bardzo fajne kolorki, dobrze się rozprowadzają, trzymają się na powiece niemalże cały dzień a ich jedyną wadą jest to, że się troszkę osypują, ale jak za taką cenę to są naprawdę dobre:)Fotka poniżej:)


To by było na tyle;) Pozdrawiam Was gorąco i do następnego!

21 komentarzy:

  1. Ta pierwsza paletka. Możesz stworzyć piękny makijaż używając tylko barw z tej paletki i tu umieścić. Są prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. moje kolorki :) wszystkie śliczne ;)
    buziaki;*
    http://saturdaynight-saturday-night.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. sporo masz cieni...

    jestem fanka cieni inglota a BOURJOIS nr 16 Crazy Baby to mój ulubiony zestaw!

    OdpowiedzUsuń
  4. wszytskie sa piekne i mi sie podobaja, ale chyba 1 i 2 paletka szczegolnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam odcienie brązów:)

    xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne kolorki, ja osobiście bardzo lubię takie taka moja gama

    OdpowiedzUsuń
  7. Fiolety to kolory które lubie...ten z Bell świetny...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ostatnio kupiłam pierwsze cienie z Inglot i strasznie mi sie spodobały

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne kolory! też bym musiała jakieś cienie sobie kupić!

    OdpowiedzUsuń
  10. That's great, I love it!
    Nice post!
    xx

    Henar
    ...OH MY VOGUE!

    OdpowiedzUsuń
  11. I tak całkiem ich sporo, ja tam mam jedną mini paletkę Sephory i jeden czarny cień Inglota, a i tak nie wykorzystuję ich w 100% ;]

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam cienie CLINIQUE, mam wrażenie, że są niedoceniane... U mnie też przeważa inglot :)
    Pozdrawiam

    http://sprawdzanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. loove the colours!xx

    www.zscloset.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też bardzo lubię Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Inglot rządzi :D

    P.S-Też mam te ostatnie cienie, w zasadzie już je kończę ale nie wierzę, że tak dobre cienie kosztują parę zł!! Już ich nigdzie nie mogę dostać ale paleta kolorów Inglota wszystko wynagradza :D

    OdpowiedzUsuń
  16. P.S2- Muszę kupić ten wkład 351 Inglot!! Jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  17. piękny ten granat z Inglota :D

    OdpowiedzUsuń
  18. jak mieszkalam w Polsce bardzo czesto kupowalam cienie z ostatniego zdjecia marki Ediitt cometics, tylko w oliwkach...super sie utrzymywaly!

    OdpowiedzUsuń